“Mózg. Granica życia i śmierci”, czyli o poszukiwaniu świadomości

Zamknięci w swoich ciałach nie mają możliwości, aby powiedzieć nam czy rozumieją to, co się wokół nich dzieje. Pacjenci w szarej strefie świadomości nie są w stanie przekazać żadnego sygnału. Jedyną drogą komunikacji z nimi jest analiza reakcji ich mózgu. Takie właśnie analizy od wielu lat wykonuje i od równie wielu lat udoskonala neurobiolog Adrian Owen. W książce “Mózg. Granica życia i śmierci” opowiada historię swoich poszukiwań sposobów komunikacji z tymi, których głosu nie jesteśmy w stanie usłyszeć.

Szybka recenzja (dla zabieganych)

Ocena: 5/5

Ogólnie o książce:

  • Naukowiec (neurobiolog) opisuje swoje pionierskie badania nad stanem wegetatywnym i szarą strefą świadomości.
  • Dobrze skonstruowana, dynamiczna opowieść, którą czyta się bardzo szybko.
  • Wzrusza i pozostaje w pamięci.

Czego się dowiemy:

  • Jak wyglądały początki badań nad świadomością osób z krytycznym uszkodzeniem mózgu.
  • Jak osobiste doświadczenia autora, przeplatały się z pracą badawczą.
  • Jakie znaczenie miało pojawienie się rezonansu magnetycznego (fMRI).
  • I jak badano mózg wcześniej.
  • Dlaczego tak trudno zdefiniować czym jest świadomość.
  • Że jednym z niezwykłych przypadków wybudzenia, jest historia polskiego pacjenta.
  • Dlaczego rozumienie języka jest uznawane za klucz do świadomości.
  • Jak reakcja mózgu na film wskazuje, że pacjent jest świadomy (i dlaczego akurat Hitchcock).

Czego się nie dowiemy:

  • Czym jest świadomość – to pytanie dla nauki pozostaje nadal otwarte.
  • Jak zbudować maszynę, która bezbłędnie rozumie mowę ludzką – autor przy okazji swoich badań nad świadomością wyjaśni nam dlaczego to jest tak trudne.

Dłuższa recenzja (dla zadumanych)

Graniczne badania stawiają naukowców przed granicznymi pytaniami. Poznając kolejne etapy pionierskich analiz prowadzonych przez Adriana Owena cały czas stajemy na granicy. Nie tylko na tytułowej granicy życia i śmierci, ale przede wszystkim na granicy świadomości. Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie “gdzie zaczyna się świadomość” jest jednym z przewodnich tematów książki “Mózg. Granica życia i śmierci”

Co to znaczy widzieć i słyszeć?

Pierwsze próby badania świadomości u chorych w stanie określonym jako wegetatywny, polegały na weryfikowaniu czy ich mózgi rejestrują bodźce. Wykorzystując dostępne wtedy metody skanowania mózgu (PET), Adrian Owen zaczął od bodźców wzrokowych i odniósł spektakularny sukces. Skanowanie mózgu pokazało, że nie wykazująca zewnętrznych oznak świadomości pacjentka, na poziomie neurologicznym reaguje na pokazywane obrazy (zdjęcia twarzy członków rodziny i znajomych). Reaguje w taki sam sposób jak ma to miejsce u ludzi zdrowych. Czy jednak oznacza to też, że pacjentka nie tylko widzi (jej aparat wzrokowy rejestruje i przekazuje bodźce wzrokowe do mózgu), ale też rozumie co widzi (mózg interpretuje przekazany obraz jako zdjęcie kogoś z rodziny, rozpoznaje go i przeżywa związane z tym świadome reakcje i emocje)?

Podobne pytania stawia odbiór bodźca słuchowego. W tym przypadku były to starannie dobrane fragmenty mowy. I również w tym przypadku udało się badaczom zobaczyć w mózgu innej pacjentki reakcję na mowę. Na poziomie neurologicznym była to znów reakcja identyczna do tej, jaka występuje u osoby zdrowej i świadomej. Tak samo jednak generowało to trudne pytania badawcze. Jak udowodnić, że słyszenie mowy (rejestracja bodźca dźwiękowego) skutkuje jej rozumieniem?

Z tym pytaniem Adrian Owen i jego zespół mierzyli się w kolejnych etapach swoich badań. Skorzystali z rozwiązania opracowanego przez zespół innych badaczy, gdzie pacjentowi odtwarza się nagrania mowy łatwiejszej i trudniejszej w zrozumieniu (zaburzonej przez szumy). U zdrowych osób mowa trudna do zrozumienia, pobudza specjalne rejony mózgu. Jak się okazało skanowany pacjent wykazał te same reakcje na poziomie neurologicznym. Jak doniosłe to miało znaczenie, powie już Wam sam autor.

Jak tenis i Hitchcock pomagają szukać świadomości?

Opowie wam też wiele innych fascynujących historii. Wyjaśni, między innymi, dlaczego w kolejnych etapach badań zdecydował się pokazywać chorym film. I dowiecie się też dlaczego nie mógłby być to prosty film akcji, ale doskonale sprawdził się “Pif-paf, nie żyjesz” Alfred Hitchcocka. Adrian Owen opowie też jak prośba o wyobrażanie sobie gry w tenisa pomogła mu przeprowadzać pierwsze rozmowy z chorymi. Fascynujące rozmowy, w których odpowiedzi na pytanie uzyskiwał poprzez obserwację reakcji mózgu pacjenta.

Książka dla każdego?

Moim zdaniem tak. Pisana prosto, ciekawie, dynamicznie. Opowiada o trudnych (także psychologicznie), ale niezwykle interesujących badaniach nad świadomością. Opowiada również osobistą (także naznaczoną przez doświadczenia graniczne) historię naukowca, który za tymi badaniami stoi.

Książka Adriana Owena nie tylko uczy i uświadamia, ale też niezwykle wzrusza. Fragmenty, w których obserwujemy jak udaje się z mózgu pacjenta wyczytać odpowiedzi na pytanie czy czuje ból, na długo pozostają w pamięci. Jeśli więc szukasz książki popularnonaukowej z mocno emocjonalnym przekazem, która skłania do refleksji nad definicją ludzkiej świadomości i przybliża ogrom zmagań przed jakimi stają badacze, rodziny i pacjenci dotknięci tragicznym “zamknięciem w szarej strefie”, sięgnij koniecznie po książkę Adriana Owena.